Kuchnia arabska była mi zupełnie obcą do czasu pojawienia się banerka arabskiego miesiąca na Durszlaku - pomyślałam a co tam! Spróbuję! I przyznam, że jej słodko ostra odsłona jest nie dla mnie jednak ta zupa to był strzał w dziesiątkę! Teraz muszę jeszcze wypróbować pasty do kanapek - to musi być pyszna sprawa :-). Do zupy potrzebna jest pasta Harisaa - ja posiadam ją w postaci sypkiej, jest to ostra i bardzo aromatyczna przyprawa, ponoć niezbędna w kuchni arabskiej i tunezyjskiej. Zupa sama w sobie jest średnia jednak po dodaniu grzanek usmażonych na oliwie nabiera cudnego orientalnego smaku. Szczerze polecam tym bardziej, że przygotowanie jej zajmuje dosłownie 20 minut.
PIKANTNA ZUPA Z HARISSĄ
1,5 - 2 l
łatwe
20-30 minut
Składniki
- 4 jajka
- 4 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka suszonej mięty
- 4 łyżki oliwy
- 1 łyżeczka kopiasta koncentratu pomidorowego (słodkiego więc odradzam Pudliszki)
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
- 1/2 łyżeczki harissy
- 1/2 bagietki ( użyłam chleba)
- sól
- 1/2 - 2 l wody ( może być wywar warzywny lub z kostki)
W miseczce ucieramy czosnek z kminem, dodajemy do tego koncentrat, harisse, paprykę i sól. Rozcieńczamy odrobiną wody. W rondlu rozgrzewamy oliwę - wrzucamy mieszankę z miseczki i smażymy ok 5-10 minut na małym ogniu ciągle mieszając. Dodajemy wodę (wywar) i miętę. W przepisie jest podane, że jajka należy ubić jak na omlet i dodać do wrzącej zupy - jednak ja z obawy, że z jajek zrobią się kluchy dodaje je w czasie podgrzewania. Na patelni smażymy na chrupiące grzanki i podajemy je od razu z gorącą zupą.
Smacznego!!!
apetyczna zupka;) ja ostatnio robiłam domową harissę, oj piekielna jest;)
OdpowiedzUsuńBardzo smakowita zupka! Akurat mam sloiczek harissy, wiec spadasz mi z nieba z tym przepisem :)
OdpowiedzUsuńharissa dodaje daniom smaku, napewno ta zupa jest pyszna
OdpowiedzUsuńJak dla mnie do dzis harissa byla zupelnie obca,duzo nazw w kuchni arabskiej jest niestety jeszcze obce,ale obserwuje chetnie przepisy ,,arabskie,, i ucze sie wirtualnie...a nuz niebawem cos powstanie w mojej kuchni tak pysznego jak u Ciebie dzisiaj.:)
OdpowiedzUsuńzapowiada sie bardzo smakowicie:)
OdpowiedzUsuńMusi być pyszna :] niestety mój Połówek zbyt ostrych dań nie może jeść, więc raczej szybko się nie skuszę :]
OdpowiedzUsuńjestem pewna, że porządnie rozgrzewa :)
OdpowiedzUsuńMam spory słoik harissy do wykorzystania, ale jakoś boję sie go otwierać, żeby się nie zmarnowała.
OdpowiedzUsuńAle na taką zupke to się chyba skuszę!
Jagienko! Szalejesz:) Świetna zupa, a harissa jest w takich przepisach rzeczywiście niezbędna!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię:)
Panno Malwinno - moja Harissa tak do średnio ostrych należy ale jest niesamowicie aromatyczna!
OdpowiedzUsuńMaggie - do dzieła!
Szana - naprawdę warto spróbować
Ewam - ja uwielbiam zbierać przyprawy i przepisy z różnych stron świata - wynagradza mi to brak wycieczek do tych cudownych krajów :-)Warto jest eksperymentować z kuchnią innych narodów
Aga- jest smakowita więc polecam
Fiolunka - moja harissa nie nalezy do ostrych więc zupa zbyt pikantna też nie jest więc może warto jednak spróbować
Paula - z tymi cudownymi grzaneczkami rozgrzewa idealnie
Kroniku - myślę, że z harissą jest tak jak z koncentratem pomidorowym - można ją otworzyć następnie zalać olejem i przechowywać w lodówce wtedy tak szybko się nie psuje - ja tak tez robię z pesto i spokojnie w lodówce nawet miesiąc stoi
Anno Mario - w swoim kulinarnym szaleństwie Twojego i tak nie prześcignę :-)
Harissa to ostra pasta pochodząca z Afryki Północnej, a w szczególności z Tunezji, przyżądzana z papryki chili i czosnku z dodatkiem odrobiny kolendry, kminku zwyczajnego, kminu rzymskiego oraz oliwy. Harissa Już jest dostępna poprzez Harissa Polska oraz na naszych aukcjach allegro. Zapraszamy www.harissa.com.pl
OdpowiedzUsuń